Najnowszy spektakl legnickiego teatru i Lecha Raczaka powstaje na motywach "Róży" Stefana Żeromskiego "dramatu niescenicznego" nawiązującego do rewolucyjnych wydarzeń 1905 roku, walki o Polskę niepodległą i sprawiedliwą pod czerwonym sztandarem ówczesnych socjalistów. Stąd nieprzypadkowa data premiery, którą poprzedzi otwarta dla publiczności debata z udziałem m.in. Adama Michnika.
- Faktycznie, dzień premiery wybraliśmy nie bez kozery, bo kiedyś było to prawdziwie robotnicze święto, a uczestniczenie w demonstracjach z nim związanych wymagało wielkiej odwagi. Dopiero komuniści zawłaszczyli je i uczynili z tego dnia obowiązkową manifestację na cześć swojej władzy. W naszym przedstawieniu sięgniemy jednak do wcześniejszej tradycji symbolizowanej przez Polską Partię Socjalistyczną. Jednym z wątków spektaklu będzie działalność naszych polskich terrorystów spod znaku Organizacji Bojowej PPS - objaśnia Jacek Głomb, dyrektor Teatru Modrzejewskiej w Legnicy. - Pokażemy opowieść o ideałach i zdradzie, o głęboko zaangażowanych ludziach, którzy w walce o niepodległą i socjalistyczną Polskę sięgają po metody terrorystyczne, by zastany świat pełen krzywdy i niesprawiedliwości wysadzić w powietrze. I to jak najbardziej dosłownie - dopowiada reżyser przedstawienia Lech Raczak. Dynamiczna scena zbrojnego napadu bojowców PP